Wiadomości

18 marzec 2026

Kolejny incydent cyberbezpieczeństwa może nie mieć swojego źródła wewnątrz Twojej organizacji.
Coraz częściej ma on swój początek gdzieś w cyfrowym łańcuchu dostaw. ⛓

Luka w zabezpieczeniach platformy SaaS.
Zagrożony dostawca usług IT.
Komponent oprogramowania od podmiotu czwartej strony, nad którym nikt nie miał kontroli.
Jednak gdy dochodzi do incydentu, pytanie brzmi zawsze tak samo:

„Dlaczego nie dostrzegliśmy tego ryzyka wcześniej?”

Dla dyrektorów ds. bezpieczeństwa informacji (CISO) narażenie na ryzyko związane z podmiotami zewnętrznymi stało się jednym z największych zagrożeń dla cyberbezpieczeństwa, przed którymi stoją obecnie organizacje.
Organy regulacyjne coraz bardziej się na tym skupiają:

• NIS2 – cyberbezpieczeństwo łańcucha dostaw
• DORA – nadzór nad kluczowymi dostawcami ICT
• ISO 27001 – bezpieczeństwo relacji z dostawcami

W czym tkwi problem?
Kwestie bezpieczeństwa dostawców są często rozproszone w całej organizacji.

Umowy w dziale zaopatrzenia.
Certyfikaty w folderach współdzielonych.
Oceny w arkuszach kalkulacyjnych.
Ryzyka nigdzie widoczne w jednym miejscu.

🤝 W IRM360 pomagamy organizacjom połączyć to wszystko dzięki zintegrowanemu zarządzaniu ryzykiem podmiotów trzecich i czwartych.
✔ Zarządzaj dostawcami stron trzecich i czwartych
✔ Monitoruj certyfikaty bezpieczeństwa i umowy
✔ Przeprowadzaj ustrukturyzowane oceny bezpieczeństwa dostawców
✔ Identyfikuj krytyczne zależności od dostawców
✔ Wizualizuj narażenie na ryzyko w panelu cyberzagrożeń dostawców

Ponieważ współczesne cyberbezpieczeństwo nie polega już wyłącznie na ochronie własnych systemów.
Chodzi o zrozumienie ryzyka w całym cyfrowym łańcuchu dostaw.