Wiadomości

25 marzec 2026

Ślepa plamka w europejskich raportach dotyczących cyberbezpieczeństwa: kierujemy się niewłaściwymi wskaźnikami KPI 📊

W Holandii mierzymy i wiemy wiele.

  • W 2024 roku zgłoszono prawie 40 000 wycieków danych.
  • W 2025 roku na policję oficjalnie zgłoszono 65 ataków ransomware.

 

Rzeczywista liczba jest prawdopodobnie wyższa.

Nie mierzymy jednak, ile firm upada z tego powodu.

 

📝 Upadłości są rejestrowane jako:

  • Problemy z płynnością finansową
  • Utrata przychodów
  • Zadłużenie

Chociaż równie dobrze może to być skutkiem wycieku danych lub ataku ransomware.

 

Na arenie międzynarodowej widzimy jednak wpływ tych zdarzeń w poszczególnych przypadkach:

  • Jaguar Land Rover (Wielka Brytania) doświadczył długotrwałego przestoju produkcji, co miało ogromny wpływ na dostawców i spowodowało znaczną presję finansową
  • Fasana (Niemcy) musiała wstrzymać produkcję po ataku ransomware, co spowodowało ogromne dzienne straty i ostatecznie doprowadziło do upadłości
  • Stoli Group (USA) popadła w kłopoty finansowe po cyberincydentach i zakłóceniach operacyjnych, co przyczyniło się do upadłości
  • KNP Logistics (Wielka Brytania) ogłosiła upadłość po ataku ransomware, który całkowicie sparaliżował systemy informatyczne

To nie są incydenty.

To są zagrożenia dla ciągłości działania.

Dopóki nie dostrzeżemy tego związku, będziemy strukturalnie nie doceniać wpływu cyberincydentów i traktować je jako problem informatyczny.

Tymczasem w rzeczywistości jest to ryzyko egzystencjalne –

i dlatego powinno być omawiane na posiedzeniach zarządu, a nie tylko w dziale IT.

 

Najważniejszym wskaźnikiem KPI nie jest:

„Ile mieliśmy incydentów?”

 

Ale:

„Ile z tych incydentów mogło doprowadzić do upadku naszej firmy?”